![]() Konwencja PiS w Białymstoku
2009-06-02
W niedzielę 31 maja 2009 r. odbyła się konwencja wyborcza PiS w Białymstoku z udziałem premiera Jarosława Kaczyńskiego. Konwencję poprowadził poseł Mariusz Kamiński. Polska musi zabiegać o to, by być traktowana w Unii Europejskiej na równi z innymi państwami, lecz „w tym przypadku równo dla Polski, to znaczy więcej” - mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas niedzielnej konwencji wyborczej w Białymstoku. Jak podkreślił Kaczyński, wyborcy głosując muszą dokonać wyboru między różnymi partiami, „a tak na prawdę między PiS i PO”. Jego zdaniem, to wybór między tym, czy do Parlamentu Europejskiego trafią äludzie obciążeni narodowym kompleksem niższości, ci którzy mówią, że Polska to brzydka panna bez posagu, która musi się do wszystkich uśmiechać i nie mogą się niczego domagać”, czy też „odważni, dumni Polacy, którzy mają głęboka wiarę w swój naród i stąd mają też pełną gotowość do tego, by o sprawy naszego narodu, o polskie sprawy zabiegać”. „To jest kwestia o charakterze praktycznym, bardzo praktycznym” - ocenił Jarosław Kaczyński. „Można uważać, że w Parlamencie Europejskim nie mamy prawa do żadnych roszczeń, musimy się cieszyć z tego co jest, na wszystko zgadzać się w sferze gospodarczej, historycznej, politycznej (...), albo możemy zabiegać o to, co jest naszym hasłem (...): Więcej dla Polski, czyli w istocie równo dla Polski” - powiedział prezes PiS. Jego zdaniem, „dzisiaj dla Polski ciągle nie jest równo”. „Polskie prawa w Unii ciągle nie są takie same, jak dajmy na to prawa naszych zachodnich sąsiadów, wszystko jedno czy tych bezpośrednich, czy tych dalszych, jak np. Francja” - ocenił Jarosław Kaczyński. Mówił, że różnice są np. w dopłatach dla rolników, które są w Polsce niższe niż w innych krajach UE, czy w traktowaniu przemysłu. „Tam wolno wspierać stocznie, przemysł samochodowy, banki, u nas nie wolno. Dlaczego? To jaskrawa nierówność” - powiedział. „A więc równo dla Polski, to w tym momencie więcej, a o więcej mogą zabiegać tylko ci, którzy mają odwagę, mają przekonanie, że my Polacy jesteśmy pełnoprawnymi Europejczykami, nie mają w sobie głębokiego kompleksu, który jest bardzo mocną, taką uderzającą cechą wielu przedstawicieli polskich elit politycznych i całych partii politycznych z Platformą Obywatelską na czele” - podkreślił prezes PiS. Jarosław Kaczyński ocenił też wystąpienie premiera w Licheniu na spotkaniu z sołtysami i mieszkańcami wsi: „Donald Tusk próbując przedstawiać się jako obrońca polskiej wsi przekroczył wszelką miarę hipokryzji” - powiedział podczas konwencji wyborczej. „To co dzisiaj dzieje się w rolnictwie, to jest najlepszy przykład tego typu stosunku do tych grup społecznych, które mają gorzej - spadek cen tego wszystkiego, co rolnicy sprzedają i wzrost cen tego wszystkiego, czego potrzebują” - mówił prezes PiS. Jego zdaniem, wydatki budżetowe na rolnictwo zostały „fałszywie, oszukańczo i radykalnie” obniżone. „Można nie zabierać wielu miliardów złotych, a teraz jeszcze próbują się pod różnymi pięknymi hasłami dobrać do KRUS-u. Efektem ich polityki będzie jedno: wieś będzie przeżywała kolejny ciężki kryzys” - uważa Jarosław Kaczyński. „Donald Tusk jest osobiście odpowiedzialny za tę politykę, bo można interweniować na rynku rolnym i bronić cen” - powiedział Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że wybory będą także oceną rządu. „Jeżeli ten rząd będzie otrzymywał od społeczeństwa sygnały pozytywne, róbcie tak dalej, to będzie ciągle uważał, że tak naprawdę ważna jest tylko propaganda” - powiedział lider PiS. „Przestrzegam przed tego rodzaju decyzjami (...). To jest decyzja dla kraju naprawdę samobójcza” - dodał.
|